Menu:

  


Przewodnik po nieistniejącym mieście

Praca przygotowana na konkurs:

Na wspólnej Ziemi

Wykonanie:

Andrzejkiewicz Emil

Bąkowska Patrycja

Fordon Adam

Grzelak Luiza

Kamińska Magdalena

Pod kierunkiem:

Andrzeja Kujawskiego

Skulsk 2006

 

 


Miasteczko Skulsk

Nasza mała ojczyzna z lotu ptaka

Przez długie lata na tej ziemi rodzili się, pracowali i umierali ludzie. Dużą ich grupę zawsze stanowili Żydzi. Dzisiaj, kiedy chcemy znaleźć ślady ich istnienia, napotykamy pustkę. Puste domy, ulice, place i cmentarz. Nie zostało nic. Jak opisać pustkę? Może pamięć nielicznych jeszcze żyjących mieszkańców Skulska ją wypełni. Zaludni domy i ulice postaciami jego żydowskich mieszkańców...
Osada Skulsk leży w powiecie konińskim. Jest położona 4km od południowego krańca jeziora Gopło i około 30km na północ od Konina. Od północnego i południowego zachodu otaczają naszą miejscowość dwa piękne jeziora.
Tędy prowadził szlak „Bursztynowy”, na odcinku między Kaliszem, a oddaloną od Skulska o około 20km Kruszwicą.
Najstarszym dokumentem mówiącym o Skulsku jest akt nadania poczyniony przez Kazimierza Konradowca Pannom Norbertankom w Strzelnie. Dokument ten nosi datę 14 czerwca 1249 r.
Do rozbiorów Skulsk był miastem królewskim. W 1807 wszedł w skład Księstwa Warszawskiego. Po wojnach napoleońskich Skulsk stał się małym i biednym miasteczkiem. Głównym zajęciem ludności była uprawa roli i rzemiosło.
W 1828r. mieszkańcy Skulska zostali oczynszowani, otrzymali prawa własności dla siebie i swoich następców na wieczne czasy. Oprócz Polaków mieszkała w Skulsku nieliczna grupa Żydów, którzy mieli tutaj swoją bożnicę.
Według danych z 1870r. Skulsk liczył około 800 mieszkańców.

 

Skulsk leży na skraju

Nadgoplańskiego Parku

Tysiąclecia

 


Szukaliśmy śladów naszych żydowskich sąsiadów

Nasze Gimnazjum

 

„ Nie ma ich, wyszli ze swoją śmiercią i troską
   w krematoriów dym,
   ku Judei”

(J.Łobodowski „Ballada Lubelska”)


Oni jeszcze ich pamiętają

Pani A. Perkowska

„ Pamiętam Halinę Radziejewską i Zygmunta Nasielskiego. Zygmunt ciągnął mnie za warkocze w szkole. Hilda Nasielska przychodziła do mojej mamy, były koleżankami. Pamiętam, jak w każdy piątek przed szabasem jedna z córek pana Kotowskiego przynosiła biednej rodzinie krawca Zaume Lubranieckiego koszyczek z jedzeniem, aby w szabas mogli zjeść to samo co oni. Koszyczek był zawsze nakryty białą serwetką. Utkwiło mi w pamięci to, że ci, co mieli więcej, wspierali biedniejszych” – Pani A. Perkowska.


Pan J. Woźniakowski i nasza grupa.

„ Pamiętam dwie córki Rabina Beatusa. Chodziły ze mną do szkoły. Pamiętam bardzo biednego Żyda, mówiono na niego Majer – nosił wodę. Wszystkich zgładzili, i po co to? „ – Pan J. Woźniakowski.


Pan Z. Klonowski i nasza grupa.

„ Pamiętam, jak Niemcy po wejściu do Skulska porozbijali sklepy żydowskie, jak palili na ulicy jakieś papiery. Pamiętam kazano przygotować podwody i wywieziono wszystkich Żydów. Miałem wtedy 11 lat, ale w pamięci utkwiło mi wszystko, co widziałem.” – Pan Z. Klonowski.


Pani M. Kujawska.

„ Pamiętam ich wszystkich. Żyli biednie, oprócz kilku lepiej sytuowanych rodzin. Pamiętam ich twarze i domy, w których mieszkali. Pamiętam Panią Chaję Lesińską, jak przychodziła do nas po mleko i jej córkę Libe Malke.

Pamiętam moją koleżankę ze szkolnej ławy Esterę Sztachelberg. W poniedziałki wymieniałyśmy się śniadaniem. Dawała mi swoją chałkę, a ja jej mój chleb. Nauczyła mnie tańczyć tango, gdy po raz pierwszy poszłyśmy razem na zabawę... Pamiętam żonę krawca Lubranieckiego, jak wychodziła na drogę wypatrywać syna, który nie wrócił po kampanii wrześniowej. Pamiętam tę ciepłą lipcową noc w 1940 r., kiedy wywieziono wszystkich Żydów. Zawsze wywozili ludzi pod osłoną nocy... Spędziłam z innymi tę noc ukryta w zbożu. W miasteczku długo szczekały psy, a potem zrobiło się cicho. Po powrocie zobaczyłam, że w Skulsku nie został ani jeden Żyd.” – Pani M. Kujawska.


Marcin Kitz Miasteczko (Sztetl)

 


LESZEK DŁUGOSZ

HISTORIA ŻYDÓW Z MIASTECZKA Z.

Od pokoleń synowie i córki Sar i Salomonów
A potem ich dzieci - Sary i Salomony tamtych
Sar i Salomonów
Siedzieli w miasteczku czyniąc wrzawę.
Jedli cebulę czosnek rybę
Po swojemu żenili się i umierali
Pisali do Lublina do Palestyny listy
- Bali się swego Boga
Ciułali pieniądze
Chwalili przeklinali
Tamtejsze niebo okoliczne lasy
- Chałaciarsko kupiecka
Bidoto-arystokracja.
- Nie pamiętam urodziłem się zbyt późno
Nie widziałem
Dnia - kiedy rozstąpiła się Ziemia
I pochłonęła wszystkich
- Co do jednej duszy
- Wszystko cokolwiek zostało
Z ich ciał
Ale pamiętam tamtą - opowiadaną Żydówkę
w bogatym futrze
Jak biegła przez podwórze szczuta psami
- Wóz drabiniasty pełen trupów
Ciągnący w stronę kirkutu
Pamiętam tamtego - opowiadanego chłopca
Zastrzelonego na rogu Świętej Anny
(Niewiele większy niż ty, mówiła Babka)
Przypominam sobie nawet szczegół
- Jak wylała się zupa i jak potoczył się
Garnek, z którym biegł Tamten Mały
- Nie spalone domy
Naprawiono odmalowano
Ktoś zamieszkał
Resztę zasypał piasek.
Biegałem po rumowiskach
Starałem się wyobrazić sobie
Zrozumieć - dlaczego ?
Jacy mogli być tamci - Oni
Rówieśnicy ?
- Nikt znikąd nie przyjechał
Bo pewnie nigdzie nie istnieje nikt
Kto by tam - do nikogo przecież
Po co miał przyjechać ?
Nie ma cmentarza
- Miejsce zarosło
Jedna dżungla
- Tarnina, głóg, berberys
To nie figura, żaden chwyt poetycki
Doprawdy - same kolczaste
I cierniowate...
- Moja opowiedziana mi pamięć
Przedziera się wśród zarośli.

 


Pinkas Hakehillot Polin.Encyclopedia of Jewish Communities in Poland,V.I

www.jewishgen.org/Yizkor/pinkas-poland/pol1_00165.html


Na stronie 165 znajdujemy informacje dotyczące ludności żydowskiej w Skulsku. W tabeli wyszczególniona jest liczba ludności ogólnie i ludności żydowskiej w latach 1808, 1827, 1857, 1897, 1921 i 1939. Jak widać gmina żydowska była zawsze liczna w Skulsku. Pierwsi Żydzi osiedlili się w Skulsku pod koniec XVIII wieku. W latach 1823 - 62 osadnictwo żydowskie było zabronione ze względu na bliskość granicy, z nielicznymi wyjątkami dla tych, którzy posiadali zezwolenie. Żydzi zajmowali się drobnym handlem i rzemiosłem.

Nominacja miejscowego rabina w połowie XIX wieku potwierdza istnienie niezależnej gminy Żydowskiej. W 1850 Rabin Abraham Appel został wybrany na rabina gminy. Zajmował tę pozycję do 1875 roku. Po nim od 1898 - 1905 Rabin Meier, syn Abrahama Temerzona sprawował tę funkcję. Po nim był Baruch Yitzchak Isschar, następnie Abraham Josef Lewi od 1900 - 1920.

Nie ma informacji na temat życia gminy aż do wybuchu II Wojny. W czasie Zagłady między wrześniem 1939 a połową 1940 roku Żydzi ze Skulska podlegali robotom przymusowym, konfiskacie mienia i innym rozporządzeniom nazistowskim.

17 - 18 lipca 1940 roku zlikwidowano gminę żydowską w Skulsku. Niektórzy zostali przetransportowani do Zagórowa, inni do wiejskich gett w Grodźcu i Rzgowie, gdzie skoncentrowano Żydów z regionu. W marcu 1941 niektórzy Żydzi z Grodźca i Rzgowa zostali przeniesieni do Izbicy Lubelskiej, Józefowa Lubelskiego i do Krasnegostawu w Generalnej Guberni. Wśród nich byli Żydzi ze Skulska.

Żydzi ze Skulska, którzy pozostali w Zagórowie, Grodźcu i Rzgowie zostali zamordowani w październiku 1941 r. w lasach koło Kazimierza Biskupiego.

 


Jerzy Pstrak ŻYDZI



Dotarliśmy do dokumentów:

Spis Alfabetyczny Urodzonych Starozakonnych w Mieście Skulsku i jego Parafii w roku 1861( przechowywany przez Mormon Genealogical Society )



Kronika Skulska autorstwa Stefana Wajchta

 

Około roku 1828 Leopold i Nepomucena z Raczyńskich Racięccy zawarli ugodę rejentalną z mieszkańcami Skulska, którzy zostali oczynszowani. Mieszkańcy otrzymali prawo własności dla siebie i swoich następców na wieczne czasy. Powyżej znajduje się spis właścicieli „ na wieczne czasy”. Wśród nich czerwoną ramką zaznaczyliśmy żydowskich mieszkańców Skulska.



Kronika Straży Pożarnej

 


Pierwszy protokół Straży Pożarnej w Skulsku spisany jeszcze w języku rosyjskim w 1907 roku mówi o założeniu chóru. Nazwiska w czerwonej ramce to żydowscy członkowie straży. Widać , że obie społeczności potrafiły żyć i działać razem.

 

Straż Pożarna w Skulsku - okres międzywojenny

 


 


Księga adresowa Polski z 1929 roku

 

Czerwoną kreską zaznaczeni są żydowscy kupcy, rzemieślnicy i lekarz.


Spis ludności Skulska i gminy Skulsk z grudnia 1931 roku

W grudniu 1931 roku na terenie całej gminy mieszkało 6312 osób
w tym :
  • 5697 Polaków
  • 203 Żydów
  • 403 Niemców
  • 7 Rusinów
  • 2 Rosjan


  • Budżet gminy żydowskiej na 1938 rok (Archiwum Państwowe w Poznaniu)

    Członkami zarządu byli: I.Lakelberg i Bresler
    przewodniczącym: I.Kotowski

     

    rabinem przed wybuchem wojny był: Rabin Beatus
    sekretarzem: Chaim Arbuz
    rzezakiem: Besterman Cmentane



    Plan Skulska w okresie międzywojennym z zaznaczonymi domami żydowskimi

     

    Nasi żydowscy sąsiedzi

    Tak mogli wyglądać również nasi sąsiedzi ...

    Szymon Buchbinder Modlący się rabin


    Max Haneman Krawiec
    Regina Mundlak
    Żydowski domokrążca




    Skulsk w okresie międzywojennym






    Bronisław Linke Modlitwa zamordowanych



    Jak zginęli...

    W książce Theo Richmond'a pt :”Uporczywe echo''.wyd.Media Rodzina.2001. Na stronach 479 – 483 czytelnik dowiaduje się, jak zginęli Żydzi w lasach w okolicy Kazimierza Biskupiego. Wśród pomordowanych byli też mieszkańcy Skulska.




    Pomnik Żydów pomordowanych w lasach Kazimierza Biskupiego



    Cmentarz Żydowski w Skulsku

    Zaznaczony na planie cmentarz, to tylko porośnięte trawą miejsce pośród pól.

    Niemcy zniszczyli cmentarz. Rozbite macewy wywieziono na drogę ,aby ją utwardzić. Prochy tych , którzy tam spoczęli, nadal są w ziemi, mimo że nie stoi na niej ani jedna macewa...


    Niebo nad rozbitym kirkutem

    Okruchy pamięci...


     






    Pamięć w Jerozolimie

    Na świętym wzgórzu Yad Vashem stoi pomnik zniszczonych społeczności żydowskich. Wśród nich naszych bliskich i dalszych sąsiadów ze Skulska, Ślesina, Sompolna, Kleczewa, Konina.

     

    Na stronach pamięci...

    Kiedy wpisze się nazwę Skulsk ,to wyszukiwarka Centralnej Bazy Ofiar Zagłady w Yad Vashem znajdzie nam 63 nazwiska związane z naszą miejscowością. W czasie wojny ze Skulska wywieziono ponad dwustu Żydów. Nazwisk większości z nich tam nie ma, chociaż nie przeżyli wojny. Zabrakło też krewnych ,przyjaciół, sąsiadów, którzy podaliby ich nazwiska do bazy danych w Yad Vashem.

     

    O nich ktoś pamiętał ...





    Za tych, o których pamiętamy i tych , których prochy wraz z ich imionami rozwiał wiatr ...

     

    Tu są moje korzenie...


    Mój dziadek Elia Rubin wyjechał ze Skulska około 1895 r. do RPA. Jego rodzina została w Skulsku. W 1938 roku straciliśmy kontakt z całą rodziną ...

    Załączam kilka zdjęć .... może ktoś pamięta, wie, co się z nimi stało.

     


     

    Znaleźli się ci, którzy pamiętali i wiedzieli ...

     
    L. Rubin i H. Wyderska
    nad fragmentami macew.
    L. Rubin i A. Kujawski
    w lasach Kazimierzowskich.
    L. Rubin i Państwo Sypniewscy.
     

     

    Dziadek Larrego z RPA miałby trudności z rozpoznaniem dawnego Skulska. Nie znalazłby na żydowskim cmentarzu kamienia z nazwiskiem swojego ojca, tak jak nie mógł zrobić tego jego wnuk.

    Skulsk dawniej i obecnie.

     


    Zamiast zakończenia

    Tu także jak w Jeruzalem

    Jest posępny mur płaczu.

    Ci, którzy pod nim stali,

    Już go nie zobaczą.

    Pusta noc, pusty dom,

    głuchy gmach.

    Stąd ich wywleczono.

    Została ciemność – strach.

    I wnętrza – śmierci łono.

     
     
    M.Jastrun, Żydzi